Wystawa w ramach współpracy Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie z Wydziałem Malarstwa i Rysunku Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu.

Link do katalogu: https://tinyurl.com/katalogjm

Pandemia Covid-19 poddała nas trudnej próbie. Zachwiała poczuciem bezpieczeństwa i zmąciła radość życia. Niektórym przerwała życie lub zabrała bliskich. Kiedy to się zaczęło, skupiłem się jeszcze bardziej na pracy. Do tej pory nie pokazywałem jej rezultatów, bo galerie były zamknięte albo dostęp do nich został obłożony restrykcjami sanitarnymi, a wystawy pod presją takich restrykcji i bez publiczności nie mają sensu. Cieszę się, że w końcu mogę pokazać chociaż kilka rysunków, a do tego w niezwykłym miejscu, którym jest Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie. Jestem wdzięczny dr. Dariuszowi Suboczowi za tę możliwość.

Kiedyś, pisząc o twórczości Zofii Kulik, stwierdziłem, że sztuka jest bronią bezbronnych (dla odbiorców sztuki i artystów). Sztuka, muzyka i literatura pomagają znosić dolegliwości egzystencji. Ale różne sytuacje życiowe w przeszłości i teraźniejszości uświadomiły mi, że nie doświadczamy ich równo z innymi. Są grupy zawodowe, których praca nie tylko, że nie chroni, lecz jeszcze wystawia je na ryzyko nieporównywalnie większe od ryzyka, jakim jest np. malowanie obrazów. Chciałbym dedykować moją wystawę pracownikom służby zdrowia, lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym, choć wiem, że jej nie zobaczą, bo w tej chwili nie mają czasu na takie rzeczy.

Pokazałem 15 rysunków (format A4) spośród 22, które wybrałem na tę wystawę. Podobno mniej znaczy więcej. Rysunki, pokazane i niepokazane na wystawie, umieściłem w katalogu, bo może jednak mniej nie znaczy więcej. Wszystkie powstały w technice, która łączy tradycyjne techniki rysunkowe i malarskie z tym narzędziem, jakim jest jeden z komputerowych programów graficznych. Dlatego zdarza się, że nie wiem jak z technicznego punktu widzenia nazwać moje prace, gdyż zaciera się w nich granica między rysunkiem, malarstwem, grafiką i fotografią. Pracując w tej technice „własnej”, mam dwóch wymagających partnerów: papier i przypadek. Na szczęście ci partnerzy są dla mnie także łaskawi. Czasami…

Janusz Marciniak


Poznań Art Week
Poznań Art Week

PAW jest jedynym festiwalem artystycznym w stolicy Wielkopolski, który łączy ze sobą w jednym programie wydarzenia z pola sztuk wizualnych.