Tylko to, jak skok w przeszłość, zatrzymanie.

Zanim dotrzemy na Marsa, nasza ziemska, powolna, niecyfrowa perspektywa, podpowiada nam, po zbyt długim zasiedzeniu się w pieleszach, że zwykłe rzeczy – widok trawy, spacer, rozmowa, muzyka, spotkanie – są tym, czego najdotkliwiej brak.

Zrobiliśmy sobie więc święto spotkania, zanim technologia na dobre wrośnie w nasze umysły. Kamery są dookoła, jak dyski zewnętrzne, ale to my wygenerowaliśmy tę wizję. Jak „Spaleni słońcem”, trochę czekamy na nie, a trochę jesteśmy słońcami dla siebie nawzajem.

Pozostaliśmy analogowi, mimo że nasze telefony (niemal jak immanentne podzespoły) mogą już komunikować się ze sobą bez naszego udziału.

Zrobiliśmy tylko to, co już było, a teraz od dłuższego czasu wydawało się prawie niemożliwe.

To spotkanie jest Re medium. Niczego wymyślnego tu nie trzeba, wystarczy widzieć i słyszeć drugą osobę w szczerym kontakcie i żywo na nią reagować. Chłonąć i czuć. Nie uruchamiamy żadnych nowych mechanizmów przetrwania kryzysu, tylko nasze zwykłe ludzkie ,,bezpośrednie doświadczenie”.

Chcieliśmy mieć z tego zdarzenia piękny obrazek, dlatego obraz filmowy umajony jest przez ogród, który tworzy naturalną, wręcz fizjologiczną ramę dla tej interakcji i wymiany myśli.

Sami staliśmy się własną wystawą, bo teraz jest taki czas, że kreacja sprowadza się do opisania nowego świata i tego, co znamy. Wspólnota ludzi sztuki wyraża się w nieustannej eksploracji znanych znaczeń, w stawianiu pytań, szukaniu odpowiedzi, pozostawaniu w ruchu. Refleksja nad problemami płynnie przechodzi we wspólne – to nic , że krótkotrwałe-  poczucie ulgi, że istnieje to remedium.

Tak jak stwierdza neurolog Oliver Sacks:
“Praktykuję medycynę od 40 lat i mogę stwierdzić, że oprócz leków istnieją tylko dwie niezawodne rzeczy o kolosalnym znaczeniu dla pacjentów z przewlekłymi chorobami neurologicznymi: muzyka i ogrody.” Nie cyfrowe konferencje i wykłady – a analogowe, klasyczne posiedzonko w ogrodzie, z akompaniamentem muzyki i hałasującym szumem całej zieleni. Cieniem , słońcem i owiewem wyjątkowo chłodnego w tym roku maja. Zagrzewała nas możliwość bycia ze sobą, rozmów, słuchania, wchodzenia sobie w słowo, nadawania na dwa fronty, przekrzykiwania się, śmiechu i milczenia razem. O wszystkim.


Poznań Art Week
Poznań Art Week

PAW jest jedynym festiwalem artystycznym w stolicy Wielkopolski, który łączy ze sobą w jednym programie wydarzenia z pola sztuk wizualnych.